Bratysława miała być dla nas niewiele znaczącym przystankiem w drodze do Wiednia. Jednak miasto okazało się oferować znacznie więcej niż przypuszczaliśmy 🙂
Stare miasto jest absolutnie uroczym miejscem, po którego uliczkach chodzi się z prawdziwą przyjemnością.



Na każdym kroku możemy spotkać bardzo przyjemne knajpki, restauracje, kawiarnie czy lodziarnie.

Jednym z najpiękniejszych miejsc okazał się pasaż zieleni przy starym mieście, wzdłuż których ciągną się niezliczone knajpki. Takie słowackie Planty 🙂 Bardzo relaksująca alejka.

Największe wrażenie robi zamek – zarówno z dołu jak i po wspięciu się na niego. Ze wzgórza zamkowego roztacza się przyjemny widok na Bratysławę, most czy słynne UFO, a samo wzgórze jest miejscem, z którego nie chce się schodzić.

Dla szukających chłodu w cieniu drzew, polecam Park Janka Króla, znajdujący się tuż przy Dunaju.
Jedynym rozczarowaniem były ogrody wokół Pałacu Grassalkovicha (Pałacu Prezydenckiego), które okazały się wyjątkowo zaniedbane i nieatrakcyjne. Chociaż sam Pałac jest całkiem, całkiem 🙂




Bratysławę można spokojnie zobaczyć w 1-2 dni. My nie zdążyliśmy jedynie zahaczyć o Zamek Devin, położony ok. 10 km od Bratysławy, zostawiamy sobie tę atrakcję na przyszłość 🙂